Czym są pragnienia?

Od tamtego wydarzenia upłynęło sporo czasu. Dlaczego to wspomnienie jest we mnie wciąż żywe? Być może jestem sentymentalna, ale w tej historii jest coś więcej!

Pamiętam, że kilka dni wcześniej rozmyślałyśmy nad tematem pragnień. Czym są i po co są? Jakie są moje pragnienia? Temat ten kołatał się w mojej głowie, ale poruszył moje serce dopiero gdy odkryłam co, a może kto, jest moim prawdziwym pragnieniem. Od tamtego momentu wszystko potoczyło się szybko. Uczucie – myśl – decyzja. Decyzja szalona, jak na tamte okoliczności. Decyzja, której nie żałuję, jak żadnej innej, bo jej realizacja dała mi szczęście, poczucie spełnienia, dumy, wolności… Dlaczego? Przecież to była nieodpowiedzialne. Tyle obowiązków przedświątecznych, święconka nie przygotowana, a ja mogłam nie zdążyć wrócić na czas. Czym są pragnienia, które popychają nas w stronę rzeczy, które są często niezgodne z tradycją, z oczekiwaniami wobec nas, z naszymi przyzwyczajeniami?

Istota pragnień

To moim zdaniem bardzo szerokie i pociągające zagadnienie. Pragnienia są z pewnością czymś wyjątkowym, uroczystym, podniosłym. Nie myślimy o nich na co dzień, łatwo zgubić je w natłoku obowiązków i deadlinów. Czasem nawet o czymś marzymy, ale nie analizujemy, skąd te marzenia przyszły i jak je wcielić w życie. Nie nadajemy im formy, którą możemy zrealizować i dlatego często nikną gdzieś za horyzontem. Jedno za drugim, po cichu odchodzą tak, że z czasem jest ich coraz mniej. Aż zaczynamy odczuwać pustkę, którą ciężko zdefiniować, a tym bardziej zapełnić. Życie staje się szare i nudne.

Warto więc zatrzymać się i zastanowić nad tym, co nam w sercu gra, co nas w życiu “kręci”. Myśl o czym dodaje mi energii, napędza moje życie, jak paliwo silnik?

Milion marzeń…

Kiedy przywołuję czasy dzieciństwa przypominam sobie, jak wiele miałam wtedy marzeń. Umysł dziecka jest wolny od schematycznego myślenia, problemów, jest odważny i kreatywny. Jeśli wymyślenie pragnień przychodzi ci z trudem, sięgnij pamięcią wstecz. O czym kiedyś marzyłaś? Dom z ogródkiem, a może podróż dookoła świata na rowerze?

W głowie kobiety są marzenia, pragnienia, koncepcje, cele. Mamy wiele pomysłów, w tylu aktywnościach możemy się realizować. Czy mamy te milion opcji wprowadzać w życie?

Warto wybrać jedno, największe pragnienie i za nim podążać. Nie wyklucza to zrealizowania po drodze innych, mniejszych. Zbytnie rozdrabnianie się powoduje jednak, że tracimy z oczu najważniejszy cel i nasz zapał spada. Ja miałam zawsze mnóstwo marzeń, ale niewiele udało mi się zrealizować. Często próbowałam, ale ponieważ nie nadawałam tym wizjom nazwy i priorytetu, nic z nich nie wychodziło.

Czy “zrobić coś szalonego” jest odpowiednią definicją pragnienia? Oznacza wszystko i nic. Co innego “mieć trójkę dzieci”, “pojawić się na okładce Forbesa” czy “wytatuować sobie kotwicę na przedramieniu”! To są konkrety, które niosą za sobą określone działania do wykonania. Im precyzyjniej nazwiemy nasze pragnienia, tym łatwiej przerobić nieokreślone uczucia błąkające się po głowie w realny (bądź nierealny) cel.

Siła i determinacja

Tamten Wielki Piątek był zimny, ciemny i nic nie wskazywało na to, że będzie jednym z punktów zwrotnych mojego życia. Jednak głębokie poczucie, że to co robię jest dobre i ma sens, dało mi niespotykaną siłę i odwagę. Wszystko stało się nagle proste, cały świat sprzyjał realizacji tego, co zaplanowałam. Koniec końców udało nam się pójść na nocną drogę krzyżową ulicami zasnutego mgłą miasta i wyciągnąć wspólnie jeszcze więcej piękna z tego świątecznego dnia!

Zatem do dzieła! Miej odwagę odkrywać i realizować swoje pragnienia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here