Czy zastanawiałaś się kiedyś jaki jest powód Twojego strachu przed oceną innych? Może łączy się to z braniem na siebie odpowiedzialności i wizją, że coś Ci nie wyjdzie? Albo z konfrontacją z samą sobą, ze swoimi słabościami i niedoskonałościami? Tak bardzo boisz się usłyszeć, że musisz jeszcze nad czymś popracować i że ciągle nie jesteś doskonała, że zamykasz się w sobie i tłumisz wszystkie emocje?

Wszystkie blondynki są głupie

Ile znasz społecznych stereotypów, które z góry nas oceniają? Blondynki są głupie, a rude wredne. Jak ktoś się wlecze przed tobą samochodem to na pewno baba. No i wiadomo, że teściowe to kobiety, które zawsze uprzykrzają nam życie. Znasz to prawda? A ile z tych opinii uważasz za prawdziwe? Sama mogłabym każdą z nich zakwestionować – zwłaszcza tą o teściowej 😉

Stereotypy są oceną społeczną, którą ciężko jest nam zmienić. Uświadomiłam sobie to kiedyś na szkoleniu z Autoprezentacji, gdzie prowadzące, do tych stereotypów społecznych dołożyły jeszcze jeden ważny aspekt. Bardzo często jesteśmy oceniani w ułamku sekundy jak tylko ktoś na nas spojrzy. Możemy mieć np. nisko osadzone oczy i naturalny układ ust wygięty lekko do dołu, co od razu może skojarzyć się z kimś marudnym. W jednej chwili zostajemy zaszufladkowani i bardzo ciężko jest “odkręcić” to pierwsze wrażenie. A przecież nawet nie powiedzieliśmy jeszcze ani słowa!

Nie zawsze mamy wpływ na to, jak jesteśmy odbierani i jak oceniają nas inni. Możemy komuś wyglądem przypominać wredną panią od matematyki z podstawówki, albo nasz ton głosu będzie podobny do niesympatycznej sąsiadki – ani tego nie przewidzimy, ani nie będziemy w stanie zmienić tego pierwszego wrażenia.

Jak się angażujesz – jesteś pod ostrzałem

„Aby uniknąć krytyki – nic nie mów, nic nie rób, bądź nikim.” – Arystoteles

Wyobraź sobie, że jesteś na domówce u nowych znajomych, dyskusja trwa w najlepsze i nagle wasze rozmowy schodzą na temat kościoła i księży. Zaczyna się oczywiste narzekanie i ocenianie jakie to wszystko jest złe. Ty jednak masz na to inne zdanie – masz super doświadczenia ze współpracy z księżmi. Ba! W Twojej parafii jest wiele interesujących inicjatyw i nie masz zamiaru wrzucać tego wszystkiego do jednego worka. Jak zareagujesz? Powiesz śmiało swoje zdanie, czy będziesz grzecznie przytakiwać?

Reakcja nr 1:
Szybko rozważasz wszystkie za i przeciw i ostatecznie stwierdzasz, że nie ma co się wychylać, bo przecież i tak Cię nie zrozumieją, wezmą za jakąś dewotkę i jeszcze nie będą chcieli się z Tobą spotkać następnym razem.

Reakcja nr 2:
Bez chwili namysłu zabierasz głos i opowiadasz o swoich pozytywnych doświadczeniach w tej dziedzinie. Stopniowo czujesz jak z każdym wypowiadanym przez ciebie zdaniem Twoi nowi znajomi coraz dziwniej na Ciebie patrzą. W końcu ktoś reaguje na Twoją wypowiedź i mówi, że gadasz bzdury, że to odosobniony przypadek i że jesteś jakaś dziwna jeśli uważasz, że księża są dobrzy.

W każdej z tych reakcji jesteś pod ostrzałem – w pierwszej swoim własnym, a w drugiej innych. Lęk przed opinią innych może być tak bardzo paraliżujący, że masz ochotę zamknąć się w sobie, nie wychylać się i jednocześnie nie czerpać radości z wyrażania siebie i swoich poglądów. Z drugiej strony jak się wychylisz i powiesz co myślisz możesz spotkać się z innym zdaniem, które zdominuje Twoją wypowiedź i zniszczy Twój wizerunek w oczach innych. A przecież chcesz być lubiana, a nie wytykana palcami.

Jak sobie z tym poradzić?

Bardzo lubię angażować się w różne projekty, być liderem. Wiele razy spotkałam się z sytuacją, kiedy ktoś oceniał moje zachowania, decyzje, działania i za każdym razem dogłębnie analizowałam te oceny. Niektóre były trafne, ale większość ostatecznie okazywała się być niesprawiedliwa. Zastanawiałam się co robię nie tak, czy powinnam trochę odpuścić i nie wymagać tyle, a może to, co myślą inni jest lepsze i ważniejsze od moich przekonań. Z początku często ustępowałam, zgadzałam się na niesprawiedliwą ocenę i dusiłam w sobie emocje z tym związane. Jednak rozwiązaniem tej sytuacji było pogodzenie się z faktem, że każdy jest inny, każdy może zachowywać się inaczej i co najważniejsze – nie każdy musi mnie lubić.

To, że ktoś myśli inaczej niż ja nie oznacza, że ja jestem w błędzie. Po prostu myślimy inaczej. Możemy spokojnie o tym dyskutować, ale nigdy nie warto rezygnować z siebie i ze swoich przekonań w obawie przed oceną, czy krytyką. A jeśli nawet ta krytyka okaże się sprawiedliwa to będzie to kolejna cegiełka do mojego rozwoju osobistego. Odkryję co jest we mnie słabe i będę mogła nad tym bardziej pracować.

Opinie są bardzo subiektywne. Są czyimś wyobrażeniem, odczuciem na dotyczący Ciebie temat. Często są nawet przypadkowe. Składa się na nie tak wiele nieobiektywnych czynników, że szkoda tracić czasu na zamartwianie się nimi. Mimo to ciągle się nimi przejmujemy. Ciągle je analizujemy i ciągle je w sobie gromadzimy zamiast się z nimi skonfrontować.

Wychodzenie poza swoją strefę komfortu wymaga odwagi, przezwyciężania paraliżującego lęku przed byciem ocenianym. Tylko wtedy, gdy pozbędziesz się lęku przed krytyką jesteś w stanie zrobić krok dalej, sięgnąć po więcej i żyć pełnią życia.

Jesteś gotowa na taką zmianę? 🙂

PS. W grupie zawsze raźniej jest radzić sobie z wszelakimi trudnościami dlatego zapraszamy gorąco wszystkie kobiety do wzięcia udziału w naszym ✨WYZWANIU ADWENTOWYM✨ „Między lękiem a odwagą – kobiece spotkanie z rzeczywistością” organizowanym na Facebooku. Wystarczy kliknąć w baner poniżej, żeby uzyskać więcej informacji.

lęk

2 KOMENTARZE

  1. While this is tthe truth, English is nonetheless thhe
    standard language all through the nation and,
    therefore, individuals who come to England have a very better potentizl
    for becoming successful if they truly know English.
    These nurse jobs provide you with the flexibility of working
    in different cities and countries. Companies will also discover a decline
    in property damage by irresponsible motorists which stop the company from the need to combat liability occasions.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here